Wczoraj w Dąbrowie pod Wieluniem na jednej z posesji 5-latek wpadł do siedmiometrowej studni.
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń policjantów dziecko bawiąc się na terenie prywatnej posesji weszło na nieużytkowaną studnie przykrytą wiekiem. W pewnym momencie przykrycie załamało się w wyniku czego chłopiec wpadł do wnętrza. Studnia nie była użytkowana, nie było w niej wody, na miejsce skierowane zostały służby, w tym straż pożarna. Po wydostaniu dziecka zostało ono przekazane pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego, który podjął decyzję o przewiezieniu chłopca do szpitala na dalsze badania. W chwili zdarzenia chłopiec znajdował się pod opieką matki. Wszelkie szczegóły i okoliczności tego zdarzenia są wyjaśniane przez wieluńskich policjantów.
– mówiła Katarzyna Grela z wieluńskiej policji.
Na miejscu interweniowały trzy zastępy straży: dwa z PSP i i jeden z OSP Dąbrowa.
























