Zajęcia praktyczne w systemie stacjonarnym, nauczanie w zdalnym – tak obecnie wygląda nauka w szkołach zawodowych.
My od 1 września optowaliśmy za taką sytuacją, aby nauczanie było, może nie w zupełności zdalne, ale hybrydowe – mówi Elżbieta Urbańska-Golec, dyrektorka Zespołu Szkół nr 1 w Wieluniu. – Mieliśmy też świadomość, że wcześniej czy później może się to wydarzyć. W związku z tym przez cały miesiąc wrzesień dosyć mocno testowaliśmy nową platformę nauczania, polecaną przez ministra edukacji narodowej MS Teams. Ta informacja w czwartek o tym, że przechodzimy na zdalne nauczanie, nie była dla nas jakimś wielkim zaskoczeniem. Natomiast bardzo się cieszę, że zajęcia praktyczne zostały utrzymane w systemie stacjonarnym. Jest to bardzo ważne do dobrego przygotowania uczniów na egzaminy potwierdzające kwalifikacje. Mamy ogromną nadzieję, że za jakiś moment uda się powiatowi wieluńskiemu wyjść z czerwonej strefy, chociaż na razie nie ma symptomów, by tak się wydarzyło, ponieważ w nauczaniu hybrydowym moglibyśmy wesprzeć maturzystów.
W Zespole Szkół nr 1 jedna klasa, ze względu na zachorowanie na COVID-19, już wcześniej była wyłączona z nauczania stacjonarnego.
To był jedyny taki przypadek wyłączenia klasy, natomiast ostatnie dwa tygodnie to była fala bardzo dużej ilości zwolnień, głównie nauczycieli, z których kilka osób ma potwierdzonego wirusa. Natomiast bardzo podobnie też jest z młodymi ludźmi, którzy są zarażeni. Często są to ogniska domowe. Nie mamy przypadku dramatycznie złego przebiegu tej choroby, natomiast liczba osób, które są na kwarantannie, jest bardzo duża. To są kwarantanny rodzinne, kwarantanny szkolne. Niestety w ostatnim tygodniu zaobserwowaliśmy, że bardzo duża grupa młodych ludzi zaczęła między sobą kontaktować się szczególnie na 18-stkach i innych imprezach i poza tymi źródłami rodzinnymi były również źródła inne – dodaje Urbańska-Golec.
Zdalne nauczanie zostało tylko wprowadzone w szkołach ponadpodstawowych, w szkołach podstawowych nauczanie pozostało stacjonarne.
























