Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Wandy Mirowskiej – filmoznawczyni, wykładowczyni Szkoły Filmowej w Łodzi, a prywatnie niezwykle ciepłej, mądrej i inspirującej kobiety.
Żegnamy wspaniałą, oddaną studentom wykładowczynię, bardzo ważną dla Szkoły Filmowej w Łodzi postać.
– tymi słowami pożegnało ją środowisko Szkoły Filmowej w Łodzi.
Pani Wanda pochodziła z Wielunia. To właśnie tu zaczynała swoją drogę, zanim film stał się jej pasją i życiem.
Była jedną z moich pierwszych gościń w programie „Ludzie z pasją” na antenie Radia ZW – rozmowa z nią do dziś pozostaje jednym z tych spotkań, które na długo zostają w pamięci. Opowiadała o kinie z prawdziwym zachwytem, zarażała miłością do filmu, ale też szacunkiem do widza i do twórcy.
– mówi Alina Frejusz, prowadząca program.
Była osobą, która całe życie poświęciła sztuce i ludziom ją tworzącym. W Łodzi współtworzyła środowisko filmowe, kierowała kinami studyjnymi, uczyła młodych ludzi patrzeć na film mądrze i z wrażliwością. Pozostanie w pamięci wielu pokoleń studentów i miłośników kina. Była bohaterką filmu „SKRÓĆ PAN TO!” zrealizowanego w 2016 roku przez Monikę Meleń i Aleksandrę Rek.
Wanda Mirowska uczestniczyła w zjazdach „Wieluńskiej Polonii”. Rozmawialiśmy z nią przy okazji takiego spotkania w 2014 roku.
Sam przyjazd do miasta wiąże się z ogromnym sentymentem, bo spędziliśmy tu dzieciństwo i część młodości. Głównie spotykamy się na takich zjazdach. Miasto zawsze było piękne. Jest przede wszystkim czyste, co na wszystkich robi ogromne wrażenie. Jest wykorzystane wszystko z przeszłości, bo kiedyś te mury przy ratuszu stanowiły płot dla składnicy węgla. To wszystko by się zniszczyło, gdyby nie zareagowano przytomnie. Teraz miło się tu wszystkich przywozi.
Wanda Mirowska miała 85 lat.
Fot. Film polski
























