Konrad Skonieczny, 29-letni mieszkaniec Wielunia, podejmuje wyjątkowe sportowe wyzwanie, aby pomóc bezdomnym zwierzętom. 28 sierpnia wyruszy rowerem z Gdańska w kierunku Karpacza i Śnieżki. Na pokonanie około 600 kilometrów będzie miał maksymalnie 72 godziny.
Jak mówi, o takim wyzwaniu myślał już od kilku lat, jednak zawsze odkładał je na później. Tym razem postanowił połączyć sportowy cel z pomocą zwierzętom. Pierwszą dobę planuje przejechać bez snu, pokonując około 250–300 kilometrów. Resztę trasy chce rozłożyć tak, aby bezpiecznie dotrzeć do celu.
Jako sportowiec muszę wyznaczać sobie cele, a dla mnie właśnie cel jest najważniejszy – mówi Konrad. Od 14 lat ćwiczy na siłowni, dlatego wierzy, że jest dobrze przygotowany kondycyjnie do tego wymagającego przedsięwzięcia.
Jednak tym razem nie chodzi wyłącznie o wynik sportowy. Konrad chce podczas wyprawy zebrać pieniądze na pomoc dla zwierząt ze schroniska w Lututowie. To właśnie to miejsce wybrał ze względu na jego bliskość od Wielunia oraz dobre opinie. Sam regularnie odwiedza schronisko i wyprowadza znajdujące się tam psy.
Porusza mnie ich cierpienie. Jestem empatyczną osobą, sam mam też trzy pieski – podkreśla.
W schronisku przebywa około 300 psów. Konrad zaznacza jednak, że najbardziej zależy mu nie tylko na zebraniu pieniędzy, ale przede wszystkim na znalezieniu dla zwierząt kochających domów.
Wolałbym, aby ktoś adoptował pieska. To jest o wiele lepsze niż pieniądze – dać im kochający dom – mówi.
Posłuchaj:
Wyprawa Gdańsk – Karpacz – Śnieżka ma więc być czymś więcej niż próbą sportowej wytrzymałości. To także apel o wrażliwość na los zwierząt, które same nie potrafią poprosić o pomoc.
600 kilometrów, 72 godziny i jeden ważny cel – pomóc tym, którzy o pomoc nie poproszą.

























