W gminie Praszka świętowano 5 lat działalności pływalni Nemo. To czas podsumowań, ale i szukania rozwiązań, aby każdy chętny mógł skorzystać z basenu. Przypomnijmy, że zainteresowanie obiektem zwiększyło się gdy wieluński basen został tymczasowo zamknięty.
To też dla nas ważna informacja, że minęło 5 lat trwania tego projektu. Gdy przychodzili mieszkańcy, widzieli nasze niskie ceny. Z czym to się wiąże? Wiążę się to z tym, że ponad 70 czy około 100 tysięcy mieszkańców korzysta z basenu w Praszce, ale ten basen jest na minusie prawie milion złotych – w 2024 roku. Widzimy, że jest to zastanawiające. Już podnieśliśmy ceny i jeszcze będziemy musieli je podnieść i dostosować do cen rynkowych. To nie jest do końca dobra informacja, ale musimy tę stratę zniwelować. Jeśli chodzi o godziny pracy basenu, zrobiliśmy mały krok, bo efektywny czas pracy basenu został wydłużony o jedną godzinę w ciągu doby. Samo otwarcie basenu to jedno, a to kiedy można wejść do niecki to drugie. Jeszcze chcemy popracować nad sobotą i niedzielą, nad wydłużeniem czasu pracy. To się wiąże z dodatkowymi etatami, a tutaj musimy być pewni, choć nie wiem jak tutaj być pewnym tego, żebyśmy mieli odpowiednią ilość uczestników korzystających z basenu tak, żebyśmy minimum pokryli koszty obsługi. Nie chodzi o zysk ale o to, żeby nie powiększać straty.
– mówił burmistrz Praszki Włodzimierz Stochniałek.
Fot. UM w Praszce


























