Kobiety z gminy Łubnice znów korzystają za darmo z aerobiku (rozmowa z K. Czernecką)

   6 tysięcy złotych przeznaczyła gmina Łubnice na bezpłatne zajęcia aerobiku dla kobiet. Dwa Stowarzyszenia zadeklarowały ze swojej storny wkład własny w wysokości po 500 złotych. Dzięki temu kobiety po wakacyjnej przerwie znów korzystają z bezpłatnych zajęć z aerobiku. Odbywają się one w Ludwinowie, Dzietrzkowicach, Łubnicach, Wójcinie i Kolonii Dzietrzkowice. Na ten temat oraz o aktywności Kół Gospodyń Wiejskich z gminy Łubnice, które uczestniczą w wielu targach i imprezach z koordynatorką tych Stowarzyszeń, Krystyną Czernecką rozmawiał Michał Kiczka.

MK: W trakcie targów Natura Food Stowarzyszenie Wójcin nad Prosną i Stowarzyszenie Gospodyń z Dzietrzkowic startowały w konkursie Tygiel Smaków i jak się okazało z sukcesem?

KCz: Tak, na targach Natura Food startowaliśmy w tym konkursie z takimi potrawami jak ciastka ze skwarek. Jest to produkt tradycyjny i zarejestrowany na liście oraz nowy produkt, które Stowarzyszenie Gospodyń z Dzietrzkowic prezentowało, czyli tarciochy. Jest to produkt ziemniaczany dlatego, że od lat nasz teren gminy Łubnice słynie oprócz hodowli trzody chlewnej z uprawy smacznych ziemniaków. W efekcie Stowarzyszenia z Wójcina zdobyło nagrodę Tygielek Smaków za ciastka ze skwarek.

MK: Ten produkt tarciochy jak się wykonuje?

KCz: To jest bardzo tani produkt. Można go szybko zrobić. Jest smaczny i efektywny. Jest też przede wszystkim bardzo prosty w wykonaniu. Jak się ma ziemniaki, to część ziemniaków trzeba ugotować, część zetrzeć na tarce, wszystko wymieszać. Dołożyć serek na słodko w środek i uważam, że jest to bardzo smaczne, które może być daniem głównym, może być jako deser, może być jako podwieczorek. Ma wszelakie zastosowanie.

MK: Stowarzyszenia z gminy Łubnice chyba po części specjalizują się w tych potrawach ziemniaczanych, bo przecież są jeszcze te słynne kable ziemniaczane?

KCz: Tak plendze z Wójcina mają już swoją markę i myślę, że są znane. To również jest produkt zarejestrowany na krajowej liście w 2009 roku. Promujemy takie dania, które były u nas kiedyś. Bo to są wszystko dania i potrawy produkowane i wytwarzane przez nasze babcie, prababcie. Teraz my następne pokolenie przekazuje te przepisy. Także przede wszystkim stawiamy na ekologiczną i zdrową żywność oraz łatwą w przyrządzaniu. A w dobie dzisiejszego są one tanie na kieszeń.

MK: Wspominała pani o tych nagrodzoną Tygielkiem Smaków ciastkach ze skwarkami, ale mnie trudno sobie wyobrazić ciasto w połączeniu z tłustymi skwarkami?

KCz: To znaczy tak, w obecnej dobie wszystkie ciasta oparte są na tłuszczu, a przede wszystkim na margarynach, oleju i maśle. A kiedyś takich wytworów oprócz masła, to nie było nic innego. Oleju było szkoda, bo był drogi i masła było szkoda, bo była do smarowania pieczywa. Margaryny nie znali, to jedynie szukano tłuszczu w gospodarstwie a skwarki są jak gdyby pochodną smalcu i słoniny, więc częściowo wykorzystywano właśnie skwarki, żeby urozmaicić dzieciom smakowo przy pieczeniu np. ciastek.

MK: Stowarzyszenia z gminy Łubnice są bardzo widoczne na targach i imprezach nie tylko w Łódzkiem, ale również na Opolszczyźnie i w Wielkopolsce?

KCz: Korzystamy zawsze z zaproszeń na Tygiel Smaków, na Jarmark Łódzki, do Manufaktury na Smaki Regionu. Także staramy się uczestniczyć w każdej imprezie i tym sposobem promować nasze województwo. Mimo że mieszkamy niejako za miedzą, bo to jest ostatnia gmina w województwie łódzkim. Daleko od stolicy województwa, bo do Wrocławia mamy 100 km a do Łodzi mamy 120 km. Jednak staramy się zaistnieć i pokazać, że istniejemy choć gdzieś tam na szarym końcu, to mimo wszystko nie poddajemy się.

MK: Co najważniejsze to nie dbacie tylko o kulinaria ale również o kondycję fizyczną i dzięki Waszemu projektowi i dofinansowaniu z gminy, kobiety w gminie Łubnice mogą korzystać bezpłatnie z zajęć aerobiku?

KCz: To znaczy tak, w ubiegłym roku powstał projekt przy współpracy dwóch Stowarzyszeń: Stowarzyszenia Gospodyń „Pod lipą” w Kolonii Dzietrzkowice i Stowarzyszenia Wójcin nad Prosną. Jest to projekt zorganizowany dla wszystkich pięciu stowarzyszeń w gminie Łubnice. Także frekwencja jest duża. Myślę, że nasze panie figurki mają i czy mają 18, czy 60 lat to są w dobrej kondycji fizycznej.

MK: Stowarzyszenia Gospodyń przeżywają teraz taki renesans, bo coraz więcej je widać i w szeregi stowarzyszeń wkraczają też młode gospodynie?

KCz: Wie pan nic na siłę, jeśli dobrowolnie ktoś nie przystąpi, to na siłę nic się nie zrobi. Dlatego my: matki, teściowe i osoby pracujące aktywnie na terenie gminy staramy się w jakiś sposób zaszczepić chociażby nawet przez to uczestnictwo w tych ćwiczeniach, w tym aerobiku. Jak przyjdą na aerobik, to później coś za coś, oczywiście na zasadzie dobrej współpracy.

MK: W Waszej gminie świetnie też funkcjonują orkiestry dęte w Łubnicach i Dzietrzkowicach. Gospodynie z nimi też świetnie współpracują. Ja jednak gdy usłyszałem, że Stowarzyszenie Gospodyń z Dzietrzkowic przez dwa dni za darmo ale z pasją pomagała orkiestrze w przygotowaniu imprezy Lato na Marszową Nutę, która okazał się po raz kolejny ogromnym sukcesem. Gdy to słyszą gospodynie z innych miejscowości to nie mogą uwierzyć, że ta współpraca tak wygląda i że to robią te panie za darmo?

KCz: Tak, to prawda. Stowarzyszenie z Dzietrzkowic pomaga przy organizacji Lata na Marszową Nutę. Jest ono bardzo aktywne. Trzeba zaznaczyć, że na terenie gminy Łubnice wszystkie organizacje ze sobą współpracują. I dlatego może ta współpraca tak wychodzi. Bo i OSP, i orkiestry, i Stowarzyszenia, i chóry, trzeba tu zaznaczyć, że na terenie gminy mamy chór w Dzietrzkowicach i chór w Wójcinie, które też w jakiś sposób jednoczą tą społeczność lokalną. Zapraszamy do gminy Łubnice, aby się o tym przekonać.

Posłuchaj wywiadu z Krystyną Czernecką:

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA