Wczoraj w Skomlinie odbyły się uroczyste obchody Złotych Godów (galeria zdjęć)

   12 par małżeńskich odebrało wczoraj w Skomlinie medale Prezydenta RP za długoletnie pożycie małżeńskie z okazji Złotych Godów. Jedna z nich, czyli państwo Rene i Henryka Kostrzewa przeżyli ze sobą 60 lat i obchodzili Diamentowe gody. Kwiaty i odznaczenia wręczali jubilatom starosta wieluński - Andrzej Stępień, wójt gminy Skomlin - Grzegorz Maras, przewodniczący Rady Gminy - Jerzy Siwik i sekretarz gminy - Jadwiga Kowalek. Zanim jednak wręczono medale życzenia i gratulacje jubilatom złożyli wójt Grzegorz Maras i starosta Andrzej Stępień:
    - Szanowni Państwo 50 lat to szmat czasu, który przeżyliście wspólnie jako dwie wspierające się osoby. Dlatego teć chciałbym Państwu bardzo serdecznie życzyć jeszcze długich lat wspólnego życia, abyście się wzajemnie wspierali i żyli ta miłością, o której mówił Jan Paweł II: „Musicie być silni miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy i wszystko przetrzyma tą miłością, która nigdy nie zawiedzie”. I właśnie takiej miłości Szanowni Państwo na te drugie półwiecze Wam bardzo serdecznie życzę.

   - Wielce Szanowni Jubilaci, Szanowne Panie, Szanowni Panowie. Cieszę się, że ta tradycja jest kultywowana w gminach powiatu wieluńskiego, bo nie wszędzie tak jest, że pary, które przeżyły 50 lat i więcej są odznaczane na wniosek pana wójta medalem za długoletnie pożycie, który nadaje Prezydenta RP. Życzę dużo zdrowia, bo zdrowie jest teraz wszystkim, Wam szczególnie, bardzo potrzebne. Życzę abyście jeszcze długo cieszyli się ze swoich dzieci, wnuków, a może i prawnuków. Wszystkiego dobrego na dalsze lata wspólnego życia.

   Po życzeniach i wręczeniu medali Prezydenta RP chóralnie odśpiewano jubilatom „100 lat”. Po tym miłym akcencie spróbowaliśmy się dowiedzieć od Joanny i Alfreda Papinowie z Wygody jakie są sekrety tak długiego pożycia małżeńskiego:
   - My znaliśmy się od dziecka, bo niedaleko mieszkaliśmy. Żona ode mnie mieszkała około 500 metrów. Gdy byliśmy mali, to z miłości sobie sprawy nie zdawaliśmy, a potem już było inaczej. Ja wyszłam za mąż, gdy Alfred miał 24 lata, a ja miałam 21 lat. Mąż już był po wojsku, czyli był prawdziwym mężczyzną. Mamy troje dzieci, wnuków siedmioro i prawnuków sześcioro. Najważniejsze dla nas to jest jednak zdrowie, a już go nie ma za wiele, ale cóż zrobić. W naszym małżeństwie jak w większości małżeństw zdarzały się kłótnie i tzw. ciche dni, ale zawsze ja pierwsza do męża wyciągałam rękę na zgodę.
   Swoje sekrety zdradzili nam też Stanisława i Mieczysław Wiktorkowie z Malinówki:
   - Mój mąż po tylu latach na pewno mi się nie znudził i chcę, żeby żył jak najdłużej i byliśmy razem. Moim zdaniem młodzi już tego wieku co my nie dożyją, bo teraz nie ma małżeństw tylko są związki. Ich zjadają nerwy, stres. Nie ma wytrzymałości i wytrwałości. My poznaliśmy się na wycieczce w Zakopanem. Byłam w innej grupie i zabrakło nam kliszy i pożyczyłam od Mieczysława aparat fotograficzny, bo mój kolega go znał. Później on przywiózł mi zdjęcia i tak powoli, powoli zaczęliśmy się bliżej poznawać, aż się ożeniliśmy. Jeżeli chodzi o kłótnie w małżeństwie to zdarzały się, ale cichych dni nie mieliśmy. Odzywaliśmy się, bo uważamy, że nie można być zawziętym i upartym.

   Szanownym jubilatom życzymy przede wszystkim zdrowia i radości z życia rodzinnego.

   W tym roku w gminie Skomlin jubileusz 50-lecia pożycia małżeńskiego obchodzą:
1. Kazimierz i Bogumiła Kostrzewowie
2. Edward i Jadwiga Kusiakowie
3. Henryk i Janina Majtykowie
4. Marianna i Stefan Olejnikowie
5. Joanna i Alfred Papinowie
6. Daniel i Marianna Pietrzakowie
7. Czesław i Janina Pilarscy
8. Maria i Mieczysław Szotowie
9. Ryszard i Antonina Walczakowie
10. Zygmunt i Janina Wieczorkowie
11. Mieczysław i Stanisława Wiktorkowie

   Diamentowe Gody, czyli 60 lecie pożycia małżeńskiego obchodzą w gminie Skomlin, Rene i Henryka Kostrzewa.



REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA