Złote gody. Jubileusz 50-lecia pożycia małżeńskiego w gminie Biała (galeria zdjęć)

   W gminie Biała siedemnaście par obchodziło jubileusz 50-lecia pożycia małżeńskiego. Podczas uroczystości dokonano uroczystego aktu dekoracji medalami nadanymi przez Prezydenta RP oraz wręczenia listów gratulacyjnych wraz z bukietem kwiatów. Nie zabrakło życzeń kolejnych długich, szczęśliwych lat przeżytych w zdrowiu, pomyślności i w otoczeniu najbliższych. Złote Gody to niezwykłe wydarzenie nie tylko dla jubilatów, ale również dla ich rodzin oraz przyjaciół, to 50 lat nieprzerwanego, harmonijnego pożycia małżeńskiego.
    - Gmina Biała co roku organizuje tego rodzaju uroczystości - mówi Aleksander Owczarek, wójt gminy Biała.  - W tym roku wyjątkowa liczba par, bo aż siedemnaście. Myślę, że trzeba przede wszystkim pogratulować tym osobom, tym parom - miłości, wytrwałości, a życzyć dużo zdrowia i dalej wszystkich sąsiedzkich, rodzinnych relacji.

    - Wyróżniliśmy 17 par, są to pary, które w ubiegłym roku świętowały jubileusz 50-lecia pożycia małżeńskiego - wyjaśnia Barbara Chrzanowska, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Białej. - Przyznam, że jest to za moich czasów największa ilość par z jednego roku. Zawsze staramy się robić to raz w roku, nie czekamy, żeby robić to co kilka lat. Uważamy, że jest to dobry czas, żeby świętować takie jubileusze. Chciałabym im życzyć przede wszystkim zdrowia, ciepła rodzinnego i spędzenia tych lat w gronie rodziny, w gronie najbliższych.

Na wydarzeniu nie zabrakło starosty powiatu wieluńskiego, Marka Kielera:
    - Przede wszystkim chciałbym im życzyć, żeby jak najdłużej zdrowie im dopisywało i żeby to zdrowie pozwoliło im przetrwać kolejne przynajmniej 50 lat. To ważny jubileusz. Myślę, że pokolenie, ich następstwo ma z tym wiele trudności. Coraz częściej słyszymy o rozwodach, o rozstaniach, pewnie sposób życia ma na to duży wpływ. Cieszę się, że tutaj jestem i będę mógł złożyć życzenia. Wyrazy szacunku składam i uznania dla tej wytrwałości w poszczególnych związkach. Myślę, że są dobrym przykładem dla młodych osób, które mają zamiar bądź są w związku małżeńskim. Czasami jest tak, że nie zawsze jest w tym małżeństwie słodko, ale jedno musi drugie zrozumieć i myślę, że na tym to polega, żeby jedna i druga strona w tym związku podchodziła do siebie z dużym wyrozumieniem i szacunkiem, żeby obdarzali się tą miłością, która przed 50 latami u nich zaiskrzyła.

Jubileusz 50-lecia pożycia małżeńskiego obchodziły następujące pary:
Bednarek Sabina i Lucjan
Gajęccy Teresa i Jan
Gładysz Wanda i Marian
Kubscy Teresa i Stanisław
Masierek Mirosława i Ryszard
Niesłony Maria i Eugeniusz
Ostrycharz Irena i Bronisław
Rozmarynowscy Helena i Józef
Sitarscy Wiesława i Bogdan
Skoczylas Wiesława i Antoni
Stępień Adela i Roman
Sułkowscy Kazimiera i Józef
Super Irena i Mieczysław
Sykuła Mirosława i Maksymilian
Szewczyk Danuta i Kazimierz
Szkop Emilia i Stanisław
Wysota Helena i Henryk

    - Poznaliśmy się na zabawie - mówią Helena i Henryk Wysota.- Chodziło się grupami po wioskach w okolicy, gdzie były zabawy. Jakoś tak wypadło, że jedno do drugiego. Raz się kłócisz, raz się godzisz, ale jak się chce żyć, to się żyje. Dzisiaj są rozwody, a wtedy to jakoś nie było modne, żeby każdy szedł po rozwód. Zgoda jest potrzebna, żeby jeden drugiemu wybaczył. Jak się wybaczy, to się żyje dalej.

    - Poznaliśmy się w szkole podstawowej, razem chodziliśmy i często się spotykaliśmy - tłumaczą Mirosława i Ryszard Masierek z Rososzy.  - Mieszkaliśmy na jednej wsi, żona była bardzo zgrabna. W związku ważna jest zgoda, żeby się wzajemnie wspierać, nie kłócić się, jedno drugiemu wybaczać, to jest najważniejsze, a reszta to czas już leci.

Uroczystość uatrakcyjniały utwory w wykonaniu podopiecznych Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Białej.
    - Dzieci będą grały i śpiewały utwory, które wcześniej przygotowaliśmy - mówi Irena Siorek, instruktor muzyki w Gminnym Ośrodku Kultury i Sportu w Białej. - Niestety w okrojonym składzie, bo są matury i niektórzy nie mogli dojechać. Myślę, że dziś Natalia i Antoni Michałczyk są na tyle przygotowani, że mogą zaśpiewać i zagrać na tej imprezie. Będą bardzo różne utwory. Ja będę grała na trąbce i może na akordeonie, a później będzie puszczana muzyka taneczna.


   Po części oficjalnej zaproszono jubilatów na wspólny obiad. Nie zabrakło również symbolicznej lampki szampana i grupowych zdjęć.

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA