Grzegorz Caban nie żyje - polski tenor zmarł wczoraj po ciężkiej chorobie

   Grzegorz Caban, polski tenor, nazywany przez znawców muzyki „papieżem między śpiewakami”, zmarł wczoraj po ciężkiej chorobie. Artysta po skończeniu kariery muzycznej mieszkał w hotelu Mazurek w Osjakowie (powiat wieluński). Uroczystości pogrzebowe odbędą się jutro w kaplicy cmentarnej w Bełchatowie, początek o godzinie 11:00. Grzegorz Caban miał 67 lat.

   Terenem działalności artystycznej Cabana były sceny operowe o światowej renomie: mediolańska La Scala, londyńska Covent Garden i Deutsche Oper w Berlinie. W roku 2000 artysta nagrał płytę kompaktową z recitalem najsłynniejszych arii operowych.

   Grzegorz Caban już okresie studiów znalazł się w gronie solistów Teatru Wielkiego w Łodzi i Teatru Wielkiego w Warszawie. Kilka miesięcy po ukończeniu studiów, na początku 1979 roku, zadebiutował na scenie wiedeńskiego Volkoper w roli Jenika w "Sprzedanej narzeczonej" Bedrzycha Smetany. W roku 1980 zostaje solistą wiedeńskiej Staatsoper. W latach 1982-1985 współpracował z Pfalztheater Kaiserlautern, a w okresie 1985-1991 ze Stadttheater (Stadtische Buhnen) Augsburg. Z Orkiestrą Symfoniczną Radia i Telewizji Luksemburg wziął udział w programie Eurowizji, w którym wystąpił u boku słynnej śpiewaczki Annelise Rothenberger. Przez Telewizję i Radio Bawarskie został uznany w roku 1988 za „prawdziwe odkrycie śpiewaka wagnerowskiego“. Prasa holenderska po telewizyjnej transmisji na żywo w 1990 roku nazwała go najlepszym wykonawcą roli Manrica w operze "Trubadur" Verdiego, który do tej pory wystąpił w Holandii.
REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA