„Kołatanie” - najnowsza książka Macieja Bieszczada. Najbardziej osobista

   „Jest to bardzo osobisty tomik wierszy, bo po raz pierwszy wyraziłem w nim siebie jako człowieka, a nie jako poetę” - mówi Maciej Bieszczad o swoim piątym tomiku wierszy "Kołatanie”. Jego promocja odbyła się wczoraj w Powiatowej Bibliotece Publicznej w Wieluniu. Spotkanie prowadziła poetka Anna Kubarycz z Działoszyna.
    - Ja jestem Maćkiem i Maćka wierszami po prostu zachwycona. To jest zupełnie inny rodzaj poezji, dużo poważniejszy tak naprawdę. To jest dla mnie ogromny zaszczyt, że mogę tu być, że mogę poprowadzić jego spotkanie autorskie, promujące jego piątą już książkę „Kołatanie”. Przeczytałam te tomiki, oprócz pierwszego, i widzę, jak poezja Maćka ewoluuje - mówiła nam przez spotkaniem Anna Kubarycz.

Maciej Bieszczad w najnowszym tomiku wierszy porzucił tak charakterystyczną dla poprzednich książek krótką formę i napisał wiersze przypominające poematy:
    - "Kołatanie" to zbiór wierszy współczesnych w starożytnych ramach. Kompozycja książki nawiązuje do kompozycji tragedii antycznej, gdzie pierwsza część chóru, Parodos, wprowadzała w tematykę i akcję tragedii. Natomiast pieśń ostatnia, Exodus, jakby stanowiła jej zakończenie i próbowała podsumować najważniejsze wątki. Pomiędzy tymi pieśniami były Stasimony i Epejsodia, czyli partie dialogowe. W "Kołataniu" zamiast Stasimonów i Epejsodiów są wiersze współczesne. Współczesne dlaczego? Ponieważ ich akcja rozgrywa się w przestrzeni wielkomiejskiej, miejskiej, ale i tej bardzo kameralnej. Był to zabieg celowy, przemyślany, świadomy i tak naprawdę pokazujący jedynie to, że mamy do czynienia z czymś prastarym, z czymś zamierzchłym. Z czymś, co towarzyszy człowiekowi od samego początku. Bo to kołatanie, mówiąc żartobliwie, ma już swoje lata - mówi poeta.

    - Ja jestem zafascynowana poezją Maćka - mówiła nam po spotkaniu Zofia Szpikowska, wicedyrektor Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury i Sportu w Wieluniu. - „Pogrzeby wróbli” przeczytałam jednym haustem, ale później musiałam się zatrzymać i nie mogłam wrócić do rzeczywistości. Zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Nie miałam jeszcze tego nowego tomiku, ale czytałam niektóre wiersze wcześniej, nim jeszcze powstała książka i wiedziałam, że będzie świetna. Jestem ciekawa całości. Tutaj kilka z nich usłyszałam - piękne.

    - Bardzo mi się podobało. Warto było poczekać, przyjść tutaj po lekcjach i posłuchać wierszy. Pożywka dla duszy, jak zawsze podczas spotkania z panem Maciejem. Byłam w Klubiku u pana Macieja, też piszę od 4 lat i mam nadzieję, że bardziej niż mniej efektywnie - mówi Aleksandra Kośmider.

    - Podobało mi się szczególnie nawiązanie do Księgi. Poeta Maciej Bieszczad tak nazywa właśnie Biblię. Ten motyw przeplata się w wielu wierszach. Poza tym jestem miłośniczką jego poezji - dodaje Agnieszka Polak - Świerczyńska.


   Maciej Bieszczad jest autorem pięciu tomów poetyckich: "Elipsa" (2010), "Okolice Gerazy" (2012), "Arnion" (2014), "Pogrzeby wróbli" (2017) i najnowszy „Kołatanie" (2018). Wiersze publikował i w dalszym ciągu publikuje w ogólnopolskich pismach literackich. Utwory Macieja Bieszczada najczęściej drukowane są na łamach Akcentu i Toposu. Jego wiersze drukowały także takie pisma jak: Nowa Okolica Poetów, Pogranicza, Tygiel Kultury, Arterie, Odra, Migotania i Fraza.
   „Kołatanie” zostało wydane w serii Biblioteka „Toposu”.

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA