- Radio Ziemi Wieluńskiej


Honorowi Dawcy Krwi z opolskiego trafiali w 10 (galeria zdjęć)

   W Wójcinie (pow. wieruszowski, łódzkie) odbyły się zawody strzeleckie klubów Honorowych Dawców Krwi z województwa opolskiego. Organizatorem już 8. zmagań tego typu był klub HDK działający przy Neapco Praszka.

    - Każdy klub robi coś, co potrafi najlepiej. - mówi Antoni Marciniszyn, prezes klubu z Praszki.- Kiedyś robiliśmy zawody wędkarskie, piłkarskie, ale okazało się, że mamy fajną strzelnicę w pobliżu i dlatego robimy zawody strzeleckie. Inne województwo, ale to praktycznie „nasi” są. (…) Przyjechali tu ludzie praktycznie spod granic województwa. Ktoś by pomyślał, że pojawiają się tylko drużyny z okolic, a pojawiają się z bardzo daleka, spod czeskiej granicy. (…)
Na strzelnicy w Wójcinie spotykają się głównie po to, by pobyć razem, zrelaksować się i odnowić znajomości. Strzelanie ma być dobrą zabawą, a rywalizacja jest umowna, choć sportowe zacięcie oczywiście się pojawia.
    - Strzały próbne wypadły przyzwoicie, resztę za chwilę zobaczymy. - mówił Paweł Łęciński reprezentujący Zarząd Rejonowy HDK PCK w Brzegu. - Było w porządku - dodaje kolega Robert Prorok, który podkreśla, że jednak chyba łatwiej oddać krew, niż kilka celnych strzałów do tarczy. - Jest jakaś rywalizacja i każdy chce być najlepszy. To powoduje, że jest ten stres.
    - Zgadzam się, ale myślę, że zarówno strzelanie, jak i oddawanie krwi, mogą być dobrą zabawą, więc polecam oddawanie krwi. - dodaje Paweł Łęciński.
To właśnie wspólny cel, jaki na co dzień przyświeca wszystkim uczestnikom sobotnich zawodów - niesienie pomocy innym.
    - To w dalszym ciągu jest niezastąpiona pomoc. - mówi Andrzej Szuba, członek Zarządu Opolskiego Oddziału Okręgowego PCK, który pojawił się także w Wójcinie. - Krwi nie da się zastąpić żadnym specyfikiem. Tylko i wyłącznie krew może zastąpić potrzebującemu tę „złą” krew. (…) Należy zachęcać wszystkich do tego by jednak oddawać krew, bo jest ona niezmiernie potrzebna, szczególnie w czasie okresu wakacyjnego, gdy zdarza się coraz więcej wypadków i tej krwi faktycznie brakuje. A nie ma co się czarować, krwiodawcy z uwagi na okresy urlopowe, też mniej tej krwi oddają. Także zachęcam wszystkich, to prawie nic nie boli, a na pewno nie szkodzi. (…) Bardzo się cieszę, jak krwiodawcy potrafią się bawić razem, bo kiedyś to była świetna tradycja (krwiodawstwo - dop. red.), a teraz krwiodawcy są często bardzo mocno osamotnieni w swoich działaniach i mało wspierani. Należy więc brać przykład z takich imprez, kiedy mogą się zebrać, wspólnie „pobawić”.
    - Pierwsze wrażenie, to naprawdę duży wysiłek, by ucelować do tarczy, a tu jeszcze trzeba zdobywać punkty. - mówi obecny podczas zmagań Jan Panek, Dyrektor Produkcji zakładu Neapco Europe w Praszce. - Myślę, że takie zawody są bardzo potrzebne, by krwiodawstwo się rozwijało. (…) Strzelcom życzę sukcesów, a krwiodawcom by ich grono stale się powiększało (…).

Posłuchaj:



   Na profesjonalnej strzelnicy klubu Snajper w sportowe szranki stanęło 12 czteroosobowych drużyn, reprezentujących kluby z praktycznie całego opolskiego. Oprócz „gospodarzy” strzelecką formę sprawdzali też krwiodawcy z Otmuchowa, Namysłowa, Krapkowic, Paczkowa, Obrowca, Opola, Brzegu i Byczyny. Strzelano z kbks na dystansie 50 metrów (klasyfikacja drużynowa, trzy strzały próbne i dziesięć punktowanych) i broni krótkiej, 9mm P-83, na dystansie 25 metrów (klasyfikacja indywidualna, trzy strzały próbne i pięć punktowanych). Największą precyzją wykazał się pierwszy zespół klubu z Neapco Praszka. Rodzinna drużyna (Maciej, Jacek, Tomasz i Paweł Kucharscy) „ustrzeliła” łącznie 292 punkty. Trzy punkty mniej zgromadzili reprezentanci z Krapkowic, a trzecie miejsce wywalczyła druga drużyna z Praszki (Stanisław Hombek, Krzysztof Łazik, Tomasz Łysek i Gabriel Wyględacz - razem 270 pkt).
W klasyfikacji indywidualnej po raz drugi z rzędu najlepszym okazał się Grzegorz Bielecki z 1 Brzeskiego Pułku Saperów im. Tadeusza Kościuszki w Brzegu (35 pkt). Pozostałe dwa miejsca podium wystrzelali „gospodarze”: Stanisław Hombek (32 pkt) i Tomasz Kucharski (29 pkt).
   Najlepsze zespoły i „soliści” otrzymali puchary i upominki klubowe. Wyróżniono także najlepszą kobietę i mężczyznę z zespołów, którzy wykazali się największą precyzją w strzelaniu z kbks. Wśród pań była to Maria Szczepanek z Obrowca (72 pkt), a wśród panów, co zaskoczyło nieco piszącego te słowa, Gabriel Wyględacz (88 punktów).
(Nie udało mi się ustrzelić 10, do której w kilku przypadkach brakło dosłownie milimetra czy dwóch, ale nie spodziewałem się takiego wyniku zważywszy, iż ostatni raz z kbks miałem okazję strzelać kilkanaście lat temu. Wychodzi jednak, że to jak jazda na rowerze - nie zapomina się - dop. red.)
   Kolejne zawody strzeleckie krwiodawców z opolskiego odbędą się w Wójcinie za rok.

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA