Zabawy z fizyką w Muzeum w Praszce (zdjęcia)

   Już po raz szósty w praszkowskim muzeum zorganizowano spotkanie z nauką. Młodzież ze szkół podstawowych wzięła udział w zabawie z fizyką, czyli nauce poprzez eksperymenty, które przeprowadziła dr Katarzyna Książek z Instytutu Fizyki Uniwersytetu Opolskiego.

   Było to już drugie spotkanie z dr Książek w Muzeum w Praszce. Dwa lata temu, gdy inaugurowano spotkania z nauką, młodzież miała okazję obserwować eksperymenty z ciekłym azotem. Tym razem zabawa dotyczyła głównie zjawisk, które każdy z nas może obserwować wokół siebie na co dzień.
    - Niektórzy mówią, że fizyki nie lubią, bo nie wiedzą, że lubią. - mówi dr Katarzyna Książek - Czasami ta nieświadomość jest okrutna, a okazuje się, że jak pokazuję czasami osobą, które lubią robić makijaż ile w tym fizyki, to się dziwią i mówią: no faktycznie, coś w tym jest. (…)
Co prawda w muzealnych salach makijażu nie robiono, ale w ruch poszła np. suszarka do włosów. Do tego piłeczki pingpongowe i już można było wyjaśnić na przykładzie czym jest tunel powietrzny i jak działa zjawisko podciśnienia. W akwarium sprawdzano czy wszystkie ciała stałe tak samo zachowują się w wodzie i co zrobić, by ta sama plastelina, która wcześniej poszła na dno, mogła swobodnie unosić się na wodzie. Mówiono o gęstości ciał, ich lepkości, a także masie i sile grawitacji. Były także eksperymenty ze światłem. Za każdym razem młodzież aktywnie uczestniczyła w doświadczeniach.
    - Jestem tu już drugi raz i drugi raz młodzież nie była zamknięta, tylko otwarta do dyskusji i analizy, bawiła się ze mną. Więc to jest duża zaleta i zasługa nauczycieli z Praszki - dodaje prowadząca zajęcia podkreślając, że tak naprawdę do przeprowadzenia prostych doświadczeń nie trzeba wiele. - Troszkę sody, troszkę octu i już mamy mieszaninę niesamowitą - wulkan. Tworzymy dwutlenek węgla, czyli niepalny gaz, więc można pokazać, że faktycznie się nie pali. Wystarczy coś utopić, coś zgnieść, złamać i to jest sama zabawa.
Potwierdza to kilkuletnia Kornelka Czaplicka, która wraz z mamą Dorotą uczestniczyła w zajęciach. Na co dzień eksperymentuje w domu wraz z dziadkiem. - Zawsze to jakieś urozmaicenie takich prostych zabaw. Dziadek zawsze coś ciekawego wymyśli co zaciekawi, a jest w miarę proste do zrobienia. Wystarczy trochę mąki ziemniaczanej, trochę wody i na podwórku miska z cieczą nienewtonowską. Fajna zabawa. - mówi mama Kornelii - Balony, powietrze, suszarki. Dziewczyny same, we dwie, Kornelia z siostrą, wpadły na to, że jak jest strumień powietrza, to balon można włożyć i jest super zabawa.
W domu eksperymentuje także Kacper Rogala, który poznane wcześniej doświadczenia prezentuje swojemu młodszemu bratu.
    - Eksperymentuję w domu, a także w szkole robiliśmy różne eksperymenty, np. z olejem i wodą. Dużo takich eksperymentów w sumie robię. (…) Głównie z ciekawości i zainteresowania młodszego brata, bo on też chce poznawać i mu różne eksperymenty pokazuję. - dodaje młody fizyk, któremu podczas zabaw w Muzeum w Praszce najbardziej podobały się eksperymenty ze światłem, głównie jego rozszczepianie przez siatkę dyfrakcyjną.
    - To było niesamowite przeżycie i na pewno zapamiętam to - mówił po zajęciach w muzealnej sali Nikodem Meroń. - Te kulki z suszarką to bardzo fajne doświadczenie. Tunel aerodynamiczny.
    - Fizyka jest wszędzie i można się nią dobrze bawić. My ją wykorzystujemy we wszystkich dziedzinach, od kuchni, przez bieganie i jazdę na rolkach, po zabawę z piłką. We wszystkich tych działaniach możemy zobaczyć fizykę - mówi dr Katarzyna Książek.

Posłuchaj relacji:



Posłuchaj rozmowy z dr Książek:



REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA