Cóż to była za premiera! Doskonały Twój Teatr w Praszce (galeria zdjęć)

   To był wyjątkowy wieczór. Przepełniona sala Miejskiego Domu Kultury, emocje nie do opisania, salwy śmiechu w trakcie spektaklu, a po nim owacje i uzasadniony zachwyt nad grą aktorską. W Praszce odbyła się premiera „Kandydatek na żonę”, wg scenariusza Andrzeja Dembończyka, w wykonaniu „Twojego Teatru - Teatru Dorosłych”.

    - To jest pozornie sztuka lekka, komediowa. Ale było mnóstwo materiału do pochłonięcia. Wyzwanie ogromne - mówiła jeszcze przed pierwszym dzwonkiem Barbara Adamska, reżyser spektaklu. Widać było tremę i obawy o to, jak wypadnie długo oczekiwana premiera. Stres tym większy, że chyba po raz pierwszy sala widowiskowa MDK dosłownie pękała w szwach. Na kilkanaście minut przed odsłonięciem kurtyn nie było miejsc siedzących, a i dla osób stojących brakowało przestrzeni także na balkonie.
Wszyscy pojawili się tu z oczekiwaniem dobrej rozrywki i... nie zawiedli się.

   Pierwszy dzwonek, drugi... następnie trzeci i zaciemnienie. Na scenie pojawia się reżyser Adamska i zaprasza na spektakl. Chwila ciszy i pojawiają się pierwsze dźwięki Eine Kleine Nachtmusik Mozarta. Światła ciągle zgaszone. Gdy scena się rozjaśnia publiczność daje pierwszy wyraz swojego zachwytu. A jest się czym zachwycać, bo przed widownią dziewięciu aktorów w barwnych kostiumach osadzonych w epoce, w której rozgrywa się akcja sztuki - XIX w.
Tak bogatych strojów nie widzieliśmy dotąd w amatorskich spektaklach w Praszce. Każda z kreacji przegotowywana była przez blisko tydzień, o czym później mówiła mi ich współautorka Anna Gędziorowska (w sztuce Zofia).

   W pierwszej scenie właśnie ona wraz ze scenicznym mężem Zenonem (w tej roli Jacek Pac) rozmawiają z siostrzeńcem Wiktorem (Łukasz Bilski), który po raz kolejny odwiedził wujostwo. Tym razem wizyta okaże się dla niego zgoła inna, niż dotychczasowe. Wujostwo postanowili bowiem wyswatać siostrzeńca za jedną z czterech, starannie wyselekcjonowanych dla niego kandydatek. Czy przypadną mu do gustu? Czy zdobędą jego serce?

   Z początku aktorom zdaje się towarzyszyć pewne zdenerwowanie i trema, ale z każdym uśmiechem publiczności, z każdą chwilą spędzoną przed widownią obawy o to, czy tekst został opanowany a sztuka wypadnie dobrze zdają się zanikać. Aktorzy świetnie „bawią się” grą, a zgromadzeni widzowie dają raz po raz wyrazy uznania w postać braw i śmiechu. Tego ostatniego zresztą nie brakowało. W końcu to komedia.

    - Zaangażowałem się w ten spektakl, bo naszła taka potrzeba - mówi mi po premierze Łukasz Bilski, odtwórca głównej roli, który praktycznie przez całą sztukę obecny jest na scenie - trzeba było pomóc znajomym, którzy trudnią się aktorstwem od dłuższego czasu (Twój Teatr. Teatr Dorosłych istnieje od 2012 roku - dop. red.), nie zawahałem się.
O Łukaszu można zresztą śmiało powiedzieć, że jest objawieniem amatorskiego zespołu kierowanego przez Lidię Latusek (w sztuce Róża - służąca Zenona i Zofii)
    - Około dwóch lat temu, jako że znałam Łukasza ze szkoły, do której chodził, a w której ja uczyłam, zaproponowałam mu by do nas dołączył, ale wtedy nie miał jeszcze śmiałości. W ostatniej sytuacji postanowiłam do Łukasza zadzwonić i zgodził się. Aczkolwiek miał bardzo mało czasu, bo niespełna trzy tygodnie, ale jako postać główna wywiązał się rewelacyjnie pod każdym względem.
    - Ogromny szacunek do głównego bohatera - dodaje Jacek Pac, dyrektor M-GOKiS w Praszce - bo Państwo wiecie, ci którzy śledzili portale społecznościowe czy stronę Radia Ziemi Wieluńskiej, że rozpaczliwie szukaliśmy aktora do głównej roli. Brzmi to paradoksalnie, ale zaledwie miesiąc wcześniej byliśmy zrozpaczeni (dotychczasowy odtwórca roli Wiktora zrezygnował i odszedł z teatru - przyp. red.), a tu niesamowita pomoc Łukasza Bilskiego. Zaangażowany strażak OSP Praszka pomógł także w tej klęsce, która spotkała nasz teatr.
    - W tym miejscu dziękuję wszystkim moim kandydatkom na żonę, które poświęciły swój czas, żeby osobiście ze mną przećwiczyć tekst - dodaje niebezpodstawnie doceniany Łukasz - Dziękuję wszystkim aktorom, którzy wykazali się naprawdę bardzo dużą elastycznością i poświęceniem czasu, by przygotować to w dwa tygodnie.

   Ostatnie tygodnie faktycznie były dla aktorów amatorów niezwykle intensywne, choć same przygotowania do „Kandydatek...” ruszyły w połowie ubiegłego roku, a pierwsze zapoznanie się z tekstem i podział ról miał miejsce jeszcze przed wakacjami.
Wydawać by się mogło, że to niewiele, ale jeśli weźmie się pod uwagę czas od ostatniej premiery, czyli „Drimlajnera” (po raz pierwszy zaprezentowany był w czerwcu 2014 roku, a ostatni raz na deskach scenicznych w Praszce był prezentowany w październiku 2014), to okazuje się, że Twój Teatr długo kazał czekać swojej publiczności na nowy spektakl.
    - Ale czas ten był w pełni uzasadniony- zapewnia kierownik zespołu i twórca Twojego Teatru Lidia Latusek - Jak można było zauważyć długość spektaklu zasadniczo różniła się od tych wcześniejszych. Tu mieliśmy spektakl, który trwał prawie godzinę i dwadzieścia minut. Poza tym opierał się on wyłącznie na dialogach. Nie było tu scen, w których tak jak kiedyś wykorzystywaliśmy ruch czy filmy. Tu byli tylko i wyłącznie aktorzy, więc opanowanie przez amatorów tak długiego tekstu też wymaga czasu.
A pamiętać musimy o tym, że większości aktorów Twojego Teatru czas zajmuje także praca zawodowa czy społeczna, nie zapominając o rodzinie.

   Wykonana praca i to co aktorzy pokazali na scenie w pełni jednak zrekompensowały widowni długą przerwę. Owacjom i gratulacjom nie było końca. I trudno nie zgodzić się z opiniami po przedstawieniu, że wieczór był cudowny, spektakl przepięknie odegrany, a emocje i radość, którymi artyści podzielili się z publicznością na długo zostaną w pamięci wszystkich.
    - Jestem zadowolona niesamowicie z tego jak pięknie sprężyli się moi aktorzy kochani i chciałam im bardzo, bardzo serdecznie podziękować za to, co zrobili na scenie - mówiła na zakończenie naszej rozmowy reżyser Barbara Adamska, na co dzień specjalista ds. upowszechniania kultury i sztuki M-GOKiS w Praszce - bardzo się cieszę, że się podobało. Jeżeli taka opinia publiczności była jak moja, to jestem zachwycona.

   W spektaklu wystąpili:
Wiktor: Łukasz Bilski,
Zofia (ciotka Wiktora): Anna Gędziorowska,
Anna (panna na wydaniu): Patrycja Jung-Grzebiela,
Barbara (panna na wydaniu): Maria Czerchlańska,
Celina (panna na wydaniu): Maria Dubińska,
Zyta (panna na wydaniu): Anna Bartosiak,
Róża (służąca Zenona i Zofii): Lidia Latusek,
Wojciech (służący Wiktora): Krzysztof Kochel,
Zenon (wuj Wiktora): Jacek Pac.

   Aktorzy Twojego Teatru. Teatru Dorosłych w Praszce z czystym sumieniem mogą poświęcić teraz więcej czasu na odpoczynek, ale o „Kandydatkach...” nie zapomną. Niebawem odbędą się bowiem nagrania pod potrzeby słuchowiska, które zaprezentujemy na antenie Radia Ziemi Wieluńskiej.
Dla tych, którzy byli na premierze będzie więc to doskonała okazja do przeżycia sztuki raz jeszcze.
Dla pozostałych namiastka tego, co na żywo zaprezentowali praszkowscy artyści w minioną sobotę.
O realizacji słuchowiska i terminie emisji będziemy informować na bieżąco.

Posłuchaj relacji z premiery:



REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA