W Skomlinie odbyła się niezapomniana wigilia dla osób starszych i samotnych (galeria zdjęć)

   Kilkaset osób przybyło wczoraj w Skomlinie na wigilię dla osób starszych i samotnych, zorganizowaną przez Urząd Gminy, GOK i Radę Parafialną. Zanim goście mogli skosztować wigilijnych potraw, obejrzeli jasełka oraz usłyszeli chór parafialny i zespół śpiewaczy Skomliniacy. Odgrywający rolę króla Heroda Maciej Jerz nie ukrywał, że to niewdzięczna rola:
    - Ktoś musi zagrać tę rolę. Akurat wypadło na mnie. Tremę trochę miałem na próbach, ale teraz jest o wiele łatwiej. Nie trzeba było mnie długo namawiać do udziału w przedstawieniu, bo to było dla mnie i trochę rozrywki i trochę zabawy.

   Z kolei odgrywająca rolę pastuszka Elżbieta Guzik cieszyła się, że występ odbył się w nowej sali OSP i dopisała publiczność:
    - Mieszkańcy Skomlina zawsze dopisują na tego typu imprezach. Naprawdę nie mogę narzekać. Dobrze, że też to odbywało się w sali OSP, bo było więcej miejsca, można było lepiej zagrać aktorsko i rozwinąć swoje zdolności, tak że sala do tego przedstawień jest super. Jak na występ, to wiadomo, że wszyscy muszą się sprężyć. A próby to były takie luźniejsze, dużo zabawy i śmiechu. Żartowaliśmy sobie, oprócz tego, że musieliśmy wykonać to, co sobie założyliśmy, tak że wydaje mi się, że wszystko wyszło super.

   Kolejną osobą, która wcieliła się w rolę pastuszka, była Krystyna Jabłońska, która podczas przedstawienia tryskała uśmiechem:
    - To wszystko robimy dla publiczności i dlatego musiałam się tak często uśmiechać. Ja lubię oprócz tego kolędy, bo są dla mnie łatwe do zaśpiewania. Po prostu je uwielbiam. Myślę, że ten uśmiech będzie na mojej twarzy przez cały rok.

   Nad udanym występem czuwała m.in. Monika Siwik:
    - Miałam przed występem troszkę tremy. Ale myślę, że wszystko udało się wykonać i było super. Przygotowywaliśmy się do tego dosyć długo. Dopisała publiczność i jest naprawdę ekstra. W przyszłym roku będą też jasełka, ale występować nie będę, bo wolę zajmować się sprawami technicznymi. Jeśli chodzi o tradycje wigilijne, to z serwowanych potraw ja uwielbiam kapustę z grochem, choć wiem, że często są po niej kłopoty, ale oczywiście nie zdrowotne.

   Jan Kuś, który oglądał występy na widowni, nie ukrywał zachwytu jasełkami oraz koncertem skomlińskiego chóru:
    - To wszystko było wspaniałe. Dobry był występ przedszkolaków. Wspaniałe były jasełka. I czekam teraz, żeby sobie wspólnie pośpiewać kolędy.

   Swojego zadowolenia z przyjścia na imprezę nie ukrywała Marianna Fraszek:
    - Jest bardzo ładnie i warto było przyjść w to wtorkowe popołudnie. Nie zauważyłam żadnych błędów podczas występów. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Podobały mi się bardzo stroje trzech królów, którzy przybyli dziś do szopki i Jezusa w Skomlinie. Najważniejsze w tym wszystkim, że tego typu imprezie spotykają się i porozmawiają starsze i samotne osoby, a tego na co dzień brakuje.

   Zanim jednak widownia wspólnie na stojąco odśpiewała kolędę „Bóg się rodzi”, udało nam się porozmawiać z Elizą Wójcik, która reżyserowała całe jasełka i na koniec życzyła mieszkańcom przede wszystkim zdrowia w 2015 roku:
    - Muszę przyznać, że przy tym nawale pracy i szybkim życiu trudno namówić aż tak dużą grupę do poświęcenia sporej ilości czasu na przygotowania takich jasełek i pastorałek. Długo zbieraliśmy cały komplet tych osób grających. Tak że to nie jest łatwa praca. Ciężko było na próbach, bo było wiele łez i zgrzytów, ale finał wyszedł świetnie i było warto ciężko pracować. I mam nadzieję, że doszliśmy do celu takiego, jaki sobie obraliśmy. Nas najbardziej cieszy dzisiejsza frekwencja, bo to jest nagroda dla nas za to, że ta ciężka praca zostaje doceniona i podoba się ludziom. I to nas jak najbardziej cieszy. Ja już od października starałam się ćwiczyć kolędy z samym zespołem. Dlatego że jeden z naszych członków wyjeżdżał, a dopiero wrócił na okres świąteczny. Natomiast całe próby do jasełek zaczęły się już w listopadzie. To był krótki i bardzo ciężki czas dla nas. Ale daliśmy radę i jestem z wszystkich bardzo dumna. Jeśli chodzi natomiast o ten 2015 rok, to życzę wszystkim przede wszystkim zdrowia, bo jak się nie ma zdrowia, to nie ma się niczego. Jeśli ma się zdrowie, to czegoś się dorobimy. Tak że życzę Wam wszystkiego najlepszego w tym nowym roku, a przede wszystkim zdrowia.

Posłuchaj relacji z jasełek w Skomlinie:



REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA