Trąba powietrzna zerwała 6 dachów w Strugach powiat wieluński (galeria zdjęć)

    Trąba powietrzna zerwała dachy w Strugach powiat wieluński. Ucierpiało sześć gospodarstw w tej miejscowości. Przez pół godziny była zablokowana również droga z Wielunia do Mierzyc gdzie wichura powyrywała potężne drzewa z korzeniami. Jedno z drzew przewróciło się pół metra przed jadącym samochodem z dwu miesięcznym dzieckiem w środku. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale straty są ogromne. Znów w błyskawicznym tempie zainterweniowała straż pożarna i służby energetyczne. W przeciągu kilkunastu minut odblokowali zatarasowane drogi i usunęli zerwane linie energetyczne.

Jadwiga Sadowska, właścicielka posesji, w której żywioł narobił najwięcej szkód:
    -  Tak się stało jak się stało, to był moment. Trąba powietrzna na 100%. Ze stodoły nowy dach zerwało, drzwi uszkodzone, naruszyło budynek mieszkalny, następny budynek gospodarczy też naruszony jest. Nie wiem ile dachów w okolicy, ale chyba sześć zostało zerwanych lub naruszonych. Tutaj u sąsiada też naruszyło stodołę, zboże niedawno wymłócili. Ale dzięki panom strażakom, którzy nam tu dzielnie pomagają, jest super. Tego żeśmy się nie spodziewali. Tyle razy była burza, ale czegoś takiego nie widzieliśmy, 5 minut i po wszystkim. Mamy ubezpieczenie w PZU, mamy nadzieję, że się dogadamy i jakaś pomoc będzie.

st.asp.Maciej Dura, rzecznik prasowy komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Wieluniu:
    - Jest uszkodzonych kilka dachów, od razu zadysponowano kilka zastępów: OSP Wierzchlas, OSP Kraszkowice, OSP Mierzyce jak również JRG w Wieluniu. W sześciu gospodarstwach doszło do częściowych zerwań dachów, w jednym gospodarstwie całkowicie został zerwany dach. Uszkodzone są dwa domy mieszkalne i kilka gospodarczych. Na drodze w stronę Mierzyc kilka bardzo dużych, starych drzew zostało wyrwanych z korzeniami, są pozrywane linie energetyczne.

Łukasz Parzyjagła, mieszkaniec Mierzyc:
    - Padało, za moment był wiatr, grad, masakra. Wiatr tak zaczął wiać, że nie było nic widać. Wybiegłem do domu powyłączać prąd, bo byłem u rodziców i zobaczyłem, że na drodze jest zablokowane auto z małym dzieckiem w środku. Przynieśliśmy dziecko do naszego domu i czekaliśmy na pomoc. Nie było żadnego przejazdu, nie było prądu, linie pozrywane. Straż była momentalnie. Nic się nikomu nie stało, to najważniejsze. Chyba z 6 drzew jest wyrwanych. Nigdy czegoś takiego nie przeżyłem.


   To kolejne takie zdarzenie w ciągu miesiąca w regionie. Przypomnijmy: trąba powietrzna pozrywała niedawno dachy w Białej i Chotowie koło Wielunia.

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA